Rada Dzielnicy
O Śródmieściu
Statystyki


Wszystkie wizyty: 21152
Dzisiaj: 219

Inne
Krwawa Gruszka - 70. rocznica
06.07.2010

Na sanockim cmentarzu oraz przy symbolicznej mogile na Gruszce odbyły się uroczystości związane z 70. rocznicą rozstrzelania przez Niemców 112 polskich patriotów przewiezionych pod osłoną nocy z sanockiego więzienia. Było to z 5/6 lipca 1940 r.
W uroczystościach udział wzięli: kombatanci, przedstawiciele władz samorządowych powiatu sanockiego i miasta Sanoka, Prawa i Sprawiedliwości w Sanoku oraz harcerze. (...)



Uroczystości rozpoczęły się na Cmentarzu Komunalnym w Sanoku. Harcerze dumnie zaciągnęli wartę honorową, w niebo popłynęły słowa hymnu „Jeszcze Polska nie zginęła”. Następnie do zebranych przemówił Tadeusz Michalski - prezes Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Sanoku, odczytano apel poległych, delegacje złożyły kwiaty, zapalono znicze.

Druga część uroczystości odbyła się w miejscu kaźni, nieopodal szczytu Gruszki. Mszę św. odprawił ks. kapelan Tomasz Latoszek, wygłaszając jednocześnie przemawiającą do serc i umysłów homilię. Okolicznościowe przemówienie wygłosił Wacław Krawczyk – starosta sanocki. Na zakończenie wszyscy zebrani odśpiewali pieśń „Boże coś Polskę…”.

Pamięć o rozstrzelanych bestialsko na Gruszce pozostała pośród nas dzięki organizatorom. Byli to: Koło ŚZŻAK w Sanoku, Klub Historyczny im. Armii Krajowej w Sanoku, WKU w Sanoku, KH ZHP Ziemi Sanockiej im. ks. hm. Zdzisława Peszkowskiego.

Na koniec nasuwa się refleksja. W mogile, w lesie między Tarnawą Górną i Leskiem, swoje życie dla dobra Ojczyzny oddało 112 osób. Pochodzili z różnych miejsc Polski, imali się różnych zawodów, byli w różnym wieku. Skazaniec, który się uratował, miał zaledwie 20 lat. Po udanej ucieczce nie zaprzestał walki o wolną Polskę. Wszystkim trzeba donośnym głosem powiedzieć: „Chwała Wam, Bohaterowie”.

W tym pełnym zadumy spotkaniu udział wzięło niewiele osób. To przykre. Jak zawsze swoje zadanie spełnili sanoccy harcerze, oni zawsze czuwają. Słusznie w swoim przemówieniu starosta sanocki zauważył, że pamięć o tych bohaterach z czasem blednie. Tylko dlaczego? Dlaczego?

Należy wrócić do korzeni, należy wrócić do źródła. Ono wciąż bije… Wszyscy ufamy, że następnym razem hołd pomordowanym złożymy w dużo większej grupie. W przyszłym roku nie może zabraknąć młodzieży sanockich, zagórskich, leskich szkół. Droga Młodzieży, Was tam nie może zabraknąć.

I jeszcze jedno. Las pomiędzy Leskiem a Tarnawą Górną w dniu uroczystości odwiedził mieszkaniec Olchowej. Widać było, że ma ma bardzo duże problemy z poruszaniem się. A jednak przybył i wygłosił z pamięci przejmujący wiersz, którego był autorem. Tak się złożyło, że na wędrówkę krajoznawczą w tym czasie wybrało się dwoje młodych ludzi, prowadząc ze sobą trzech chłopaków w wieku pewnie od 4 do 6 lat. Na uroczystośc zaglądnęli z pewnością nie przez ciekawość. Na spotkaniu pozostali do końca, pokazując dorastającemu pokoleniu, iż wiedzą, co znaczy przekazywać pamięć historyczną dzieciom. One pewnie niewiele z tego rozumiały, jednak modliły się ze wszystkimi.

Tadeusz Nabywaniec



dodał: admin Komentarzy [1]

Zobacz także
Ankieta
Obecnie nie jest prowadzona żadna ankieta

Polecamy
<IMG SRC="nonflash.gif" width=150 height=60 BORDER=0>

Newsletter

Jeżeli chcecie Państwo otrzymywać informacje z naszego serwisu prosimy poniżej podać adres mailowy.

All copyright 2009 SANOK-SRÓDMIEŚCIE

realizacja : Artur Zimoń