Rada Dzielnicy
O Śródmieściu
Statystyki


Wszystkie wizyty: 23672
Dzisiaj: 66

Inne
To już lato
30.06.2010

Czas wakacji, czas wypoczynku. Pracownicy układają się z pracodawcami co do czasu trwania urlopu. Dopinają ostatnie szczegóły trasy zagranicznego wypadu z rodziną. Szczęśliwi, którzy mają ten nerwowy okres za sobą i są już na południu Europy. A Ci, którzy pozostają na miejscu, wyruszą w najbliższą niedzielę do urn. Mają wybrać przyszłość Polski. Żyją w ciągłym nacisku różnych mediów. (...)



Spece od manipulacji „podpowiadają nam najlepszy wybór”. Każdy z wyborców, na szczęście, wybierze samodzielnie – mając czarny mazak, parawan i odrobinę intymności za nim. Postawi decydujący krzyżyk. W kratce kartki wyborczej, nie na Polsce!!

W Sanoku też trwają wakacje. Ciągną w Bieszczady rzesze urlopowiczów. Gdyby wierzyć w informacje z ekranu TV Rzeszów płynące, tzw. obłożenie w hotelach i pensjonatach, będzie mniejsze niż rok temu. Może przez powódź? Może przez brak kasy?

Sanocka baza hotelowa nie pęka w szwach. Mogłoby być lepiej. Gdyby nie MOSiR, byłoby gorzej. Nasza baza sportowo-rekreacyjna jest od lat magnesem, który przyciąga karateków, łyżwiarzy figurowych, hokeistów.
Byłoby lepiej, gdyby basen otwarty już stał się Aquaparkiem. Ale nie jest i długo nim jeszcze nie będzie. A szkoda.

Hotelarze, sklepikarze, restauratorzy, sprzedawcy pamiątek, właściciele pól namiotowych i kampingów liczyć mogliby na spore zyski. Nie mówiąc o obu sanockich muzeach. Dla nich wszystkich czas wakacji to czas realizacji ok. 70% przychodów rocznych. Jeszcze ta ciuchcia, mająca stanowić atrakcję Sanoka, którą planują uruchomić na bieżący sezon. Czy cieszyć się będzie wzięciem? Zobaczymy. Na tramwaj mamy mało szans. To nie jest San Francisco.

Przy tych wakacyjnych rozważaniach, powrócił mi obraz sprzed lat, gdy zastanawialiśmy się w gronie władz miasta i klubów łyżwiarskich nad sposobem uatrakcyjnienia bazy sportowej oraz poszerzenia toru lodowego. Tor lodowy już jest poszerzony sporym nakładem pieniędzy miasta i dotacji centralnych.
A jak robili to inni? Podobnie. Np. w niemieckim Inzel, jak opowiadali łyżwiarze szybcy, miasto i właściciele pensjonatów utworzyli spółkę na wzór naszego partnerstwa publiczno-prywatnego. Wspólnie zbudowali tor lodowy i lodowisko w jego wnętrzu. Wykorzystując położenie Inzel - dość wysoko nad poziomem morza - bardzo wcześnie rozpoczynali mrożenie toru, który stawał się w latach 90-tych mekką łyżwiarzy z całej Europy. Kasa płynęła szerokim strumieniem do hotelarzy i restauratorów. Powołana spółka z miastem dbała, by inwestorzy sprawiedliwie byli obdzielani gośćmi, którzy pozostawiali pieniądze u wszystkich.
Powie ktoś, ale to u Niemców!

Myślę, że i w Sanoku można. Kto może mieć większy interes w tym, aby powstał Aquapark, aniżeli sanoczanie żyjący tu i teraz?? Obcy inwestorzy od lat nie sypią groszem. Ciągle coś im przeszkadza przyjść z pieniędzmi do Sanoka. Może wyliczenia zysków nie są dla nich warte uwagi? Bo co innego dla chcących zarobić sporo - jest przeszkodą w inwestowaniu, jeżeli zysk jest pewny?
Sam się nad tym zastanawiam.

Wakacje w pełni, a nasz poczciwy basen znów musi „obsłużyć” chcących popływać. Oby tylko pogoda dopisała.

Jan Wydrzyński

dodał: admin Komentarzy [116]

Zobacz także
Ankieta
Obecnie nie jest prowadzona żadna ankieta

Polecamy
<IMG SRC="nonflash.gif" width=150 height=60 BORDER=0>

Newsletter

Jeżeli chcecie Państwo otrzymywać informacje z naszego serwisu prosimy poniżej podać adres mailowy.

All copyright 2009 SANOK-SRÓDMIEŚCIE

realizacja : Artur Zimoń